Ike Lasater, w wywiadzie udzielonym Ericowi Torenberg opowiada swoja historię: jak będąc przez wiele lat Partnerem w spółce prawniczej w Kalifornii, stał się trenerem i twórca programów rozwojowych bazujących na Nonviolent Communication – idei stworzonej przez Marshala Rosenberga.

Ike obserwował jak brak umiejętności komunikowania się w jego zespole prawników, wpływał na jakość i efektywność ich pracy oraz na koszty jakie finalnie ponosił klient. Szukając odpowiedzi jak to zmienić, trafił na Marshala Rosenberga. Już po pierwszym spotkaniu z nim i pierwszym kontakcie z NVC, podjął decyzję o zaangażowaniu się w propagowanie tej idei.

Według Ike’a NVC to strategia, narzędzie służące budowaniu wzajemnego zrozumienia i kontaktu z innymi osobami.  Kiedy jesteś w konflikcie z drugą osobą, lub doświadczasz konfliktu w zespole za który odpowiadasz, bądź w którym pracujesz, używając NVC znacząco zwiększasz prawdopodobieństwo uzyskania oczekiwanych rezultatów. Ten sposób komunikacji uczy nas między innymi artykułowania prośby w sposób zrozumiały dla drugiej strony i zmniejszający ryzyko usłyszenia odmowy wynikającej z błędnej interpretacji naszej prośby. W naszych codziennych kontaktach z innymi bardzo rzadko definiujemy prośby w sposób jednoznaczny, mówiąc z czego one wynikają, dlaczego o to prosimy i o co dokładnie prosimy. Często wyrażamy jedynie bliżej nieokreślone oczekiwanie, np. „Chciałbym żebyś bardziej się angażował w pracę zespołu”. Czy tak sformułowana prośba jest jasną i jednoznaczną wskazówką dla adresata co ma zmienić w swoim zachowaniu, nawet jeżeli bardzo by chciał ją spełnić? Czy rozumie dlaczego to jest ważne i jak się czuje osoba prosząca? Czy wie co konkretnie się wydarzyło, co spowodowało, że taka prośba została wyartykułowana?

Ten inny sposób formułowania próśb Ike nazywa „gramatyką NVC”. Składa się ona z czterech elementów: przywołania tego co zaobserwowaliśmy, co w związku z tym odczuwamy, czego byśmy potrzebowali i o co w efekcie prosimy drugą stronę. Przywołując swoje doświadczenia prawnika, występującego wielokrotnie na salach sądowych, porównuje taki język z językiem „prawnym”. Pokazuje dwie główne różnice:

  •       język „prawny” jest językiem statycznym, korzystającym z etykiet (ocen) danej osoby czy wydarzenia, skupia się na patrzeniu wstecz i szukaniu winnych danej sytuacji, podczas gdy „gramatyka NVC” koncentruje się na artykułowaniu potrzeb mówiącego, patrzeniu wprzód i szukaniu rozwiązań zaspokajających potrzeby wszystkich,
  •       język „prawny” jest językiem autorytetu, który wie więcej, wie jaki jest porządek rzeczy na świecie i w związku z tym to co mówi jest „jedyną prawdą”, podczas gdy „gramatyka NVC” dopuszcza różne punkty widzenia „różne prawdy” w zależności od doświadczeń, wiedzy, stanu psychofizycznego danej osoby.

W wywiadzie pojawia się pytanie, dlaczego językiem powszechnie stosowanym w naszej kulturze jest język osadzony w podobnych założeniach jak język „prawny” a nie osadzony w „gramatyce NVC”. Bazując na swoich przemyśleniach i doświadczeniu Ike mówi, że z jakiś przyczyn w procesie ewolucji zostaliśmy „onarzędziowani” do wypowiadania oceny za oceną. Zachowujemy się w tym ocenianiu podobnie jak metronom. Wykształciliśmy również język, który wspiera taki sposób komunikacji – chodzi o czasownik „być”. Sformułowania „ty jesteś”, „on jest”, „to jest”, są niczym innym jak językiem autorytetu wydającego ocenę czy diagnozę dotyczącą stanu faktycznego. Są jednak na świecie kultury w których czasownika „być” nie ma w języku. Tam komunikacja opiera się na artykułowaniu potrzeb a nie wydawaniu ocen.

Kolejną rzeczą którą porusza Ike jest nasze samodestrukcyjne zachowanie – w stosunku do siebie również używamy języka statycznego, oceniającego. W ten sposób często odmawiamy sobie prawa do zmiany czy rozwoju. Mówimy np. do siebie „Już taki jestem i się nie zmienię.”, „Ja i tak sobie z tym nie poradzę.”, „To moja wina. Jestem do niczego.”. NVC uczy nas praktyki kontaktu ze sobą, czyli kontaktu z tym, czego w danej chwili najbardziej potrzebuję. Świadomość potrzeb (w odróżnieniu od planu działania jaki mamy w głowie na zaspokojenie tych potrzeb) rozszerza możliwości, pozwala nam dostrzec wiele różnych sposobów zaspokojenia tego, co dla nas w danym momencie jest ważne. NVC uczy również jak zamiast poczucia winy i „samobiczowania” opłakiwać to co nam się nie udało tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Uczy jak świętować sukcesy bez popadania w samozachwyt a także jak wyrażać wdzięczność za to, co otrzymujemy od innych.

Propagując i budując programy rozwojowe bazujące na NVC, Ike koncentruje się na pracy z biznesem. Robi to bo uważa, że kiedy ludzie zmieniają się w swoim środowisku pracy, to dosyć łatwo przekładają to na inne konteksty w jakich funkcjonują (rodzinę, inne grupy społeczne). Z jego doświadczenia wynika że taki proces nie działa w drugą stronę – trudno pojedynczej osobie przeprowadzić zmianę kulturową w firmie, nawet gdy jest to lider zespołu. Obserwujemy raczej odwrotny proces – ludzie wchodząc do organizacji dostosowują się do panujących w niej zwyczajów. Inną przyczyną, dla której Ike skupia się na pracy z firmami jest to, że ludzie w zdecydowanej większości firm pracują zespołowo a nie indywidualnie. NVC jest bardzo pomocne przy rozwiązywaniu konfliktów w zespołach, czy nawet dużych grupach społecznych. Co ważne, posiadanie umiejętności mediowania konfliktów w taki sposób jakiego uczy Ike, nie wymaga zgody stron a nawet świadomości, że uczestniczą w mediacjach. To powoduje, że lider chcący rozwiązać konflikt w zespole, posiadający kompetencje mediowania w duchu NVC, ma na to bezpośredni wpływ.

W wywiadzie poruszona jest również kwestia częstego nieporozumienia związanego z nazwą NVC – „nonviolent communication” czyli  „komunikacja bez przemocy”. Chodzi o opinie, że ten sposób komunikacji prowadzi do rezygnowania z ważnych dla nas spraw, w celu uniknięcie konfliktu, lub godzenia się na podleganie przemocy słownej czy wręcz fizycznej. Ike podkreśla, że prowadząc szkolenia i budując programy, nie propaguje podejścia do radzenia sobie z przemocą jakie prezentował np. Ghandi. Mówi, że jeżeli ktoś będzie zagrażał jego rodzinie czy innym ludziom, zawsze stanie w ich obronie, a w razie konieczności użyje siły. Chodzi jednak o to, żeby radzić sobie z obroną przed atakami słownymi. Porównuje sposób komunikacji NVC do technik Aikido (wykorzystania siły przeciwnika, schodzenia z linii ciosu). To droga do zaspokajania swoich potrzeb z jednoczesną dbałością o potrzeby drugiej osoby, a nie ich kosztem, bez wyrządzania drugiej stronie krzywdy.

Na koniec Ike podkreśla, że uczenie się nowego sposobu komunikacji to proces, który wymaga zbudowania nowych nawyków i zastąpienia nimi starych. Opisuje go jako wielokrotnie powtarzaną czteroetapową pętlę uczenia się: przygotowuję się, doświadczam, analizuję, wyciągam wnioski. Częstotliwość zamykania tej pętli wpływa bezpośrednio na tempo budowania nowych nawyków. Dlatego tak ważne jest aby wesprzeć proces uczenia się dodatkowymi elementami jak dostęp do wiedzy, możliwość uzyskania informacji zwrotnej, wsparcie osób z którymi współpracujemy, wymiana doświadczeń.


Jacek Narkiewicz

Jacek jest prywatnym przedsiębiorcą od ponad 27 lat. Całą swoją karierę zawodową poświęcił prowadzeniu różnych przedsiębiorstw, dotknął prawie wszystkich obszarów prowadzenia działalności gospodarczej: od prowadzenia osobistej sprzedaży poprzez organizację od podstaw przedsiębiorstwa, budowanie zespołu, definiowanie systemu wartości, wizji, strategii i celów firmy, zarządzanie sprzedażą, logistyką, marketingiem, finansami, aż do przeprowadzania głębokich zmian w organizacji (łącznie z rezygnacją ze struktury hierarchicznej), oraz prowadzenia projektów rozwojowych dla członków zespołu. Wiedzę dotyczącą prowadzenia biznesu zdobył na studiach MBA Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów przy Uniwersytecie Gdańskim oraz Executive MBA na Uniwersytecie w Chicago. Jest również certyfikowanym coachem The John Maxwell Team. Jako konsultant-wolontariusz angażuje się w działalność Stowarzyszenia Św. Filipa Nereusza w Rudzie Śląskiej, które zajmuje się pracą z dziećmi i rodzinami z dzielnic biedy (tzw. familoków).

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *